Blog Izy Budajczak-Moder
sobota, 23 lipca 2016
...

...

13:26, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 lipca 2016
Kret-donosiciel w środowisku edukacji domowej

 

17:07, mamareszke
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 04 lipca 2016
Wolno chwalić, krytykować - Boże broń!

W dniu 2 czerwca br. otrzymałam e-maila, w którym Autorka informuje mnie, że na internetową stronę tzw. grupy roboczej edukacji domowej d/s kontaktów z MEN przesłała swój komentarz do działań tej grupy (zdjęcie i cały tekst poniżej). Poinformowała mnie o tym fakcie nie ufając, że uzyska na ten komentarz jakąkolwiek odpowiedź.

Nie pomyliła się, niestety! Komentarz ten, a upłynął już miesiąc od jego przesłania, nie tylko nie zasłużył sobie na solidną odpowiedź administratora tej strony, ale w ogóle nie został ujawniony. Jakby nie istniał!

Może nie było sposobności go zauważyć?! Cóż, od tamtej pory dokonano już trzech kolejnych wpisów na tej stronie (8, 14 i 22 czerwca), a pytanie zamieszczone tam 3 lipca doczekało się odpowiedzi po … 14 minutach.

Widać administratorzy nie (u)znają maksymy ekscelencji księdza biskupa I. Krasickiego:

 

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi!

 

 "Czy zdecydowali się już Państwo czym jest edukacja domowo, o której tyle Państwo piszecie? Bo z proponowanych postulatów wynika, że mylą Państwo to pojęcie z nie wiem czym… te wszystkie aktywności mają bardziej podporządkować edukację domową szkołom, dyrektorom, kuratorom i innym urzędnikom, co wynika z umiejętnej analizy sugestii płynących w świat: nie jesteśmy kompetentni do samodzielnej edukacji naszych dzieci, potrzebujemy warsztatów, pedagogizacji, korepetycji, zajęć dodatkowych i PIENIĘDZY… to co czytam, to jakiś obłęd, terroryzm albo świadome zmierzanie do zlikwidowania „pozwolenia” na realizację ED w Polsce – dzięki Państwa nieudolnej, samozwańczej reprezentacji – nie rodzin edukujących domowo – ale jak widać po składzie jest to reprezentowanie interesantów pasących się na ED. Pozostaje mi życzyć Państwu miłej zabawy i lansowania się kosztem rodzin i dzieci ED. Boże chroń nas przed takimi „reprezentantami”, którzy nie wiedza czym jest idea, której chcą bronić, a którą niszczą…

17:00, mamareszke
Link Komentarze (5) »
wtorek, 28 czerwca 2016
Instytut Edukacji Domowej

Chciałabym Państwa poinformować, że została powołana Fundacja Instytut Educatio Domestica. Fundacja ta służyć będzie dobru polskiej edukacji domowej - dobru dzieci i ich rodziców, którzy wybrali tę szczególną formę kształcenia. 

Fundację stworzyliśmy wspólnie z naszymi Przyjaciółmi, a do współpracy zaprosiliśmy szacowne grono naukowców, prawników, dyrektorów szkół, a przede wszystkim rodziców.

Zarząd Fundacji stanowią:

prof. UAM dr hab. Marek Budajczak - prezes Zarządu

Katarzyna Gucwa - wiceprezes Zarządu

Izabela Budajczak-Moder - wiceprezes Zarządu

Radę Nadzorczą Fundacji tworzą:

Kamilla Kasprowiak,

Dagmara Strzelczyk,

Natalia Białasik,

Emilia Budajczak, 

dr inż. Krzysztof Gucwa;

Rada Programowa Fundacji składać się będzie z czterech zespołów: 

Zespół Naukowy:

prof. zw. dr hab. Zbigniew Kwieciński,

prof. zw. dr hab. Jerzy Modrzewski,

prof. zw. dr hab. Agnieszka Cybal-Michalska,

prof. dr hab. Dorota Kubicka,

prof. UKW dr hab. Roman Leppert,

prof. dr hab. Sławomir Futyma,

dr Zbigniew Rudnicki;

Zespół Prawny:

prof. US dr hab. Marek Andrzejewski,

prof. dr hab. Justyn Piskorski,

mec. Andrzej Polaszek,

mec. Wojciech Bronowicz;

Zespół Rodziców:

Anna Kopeć,

dr Anna Hasiuk,

dr Paulina Dąbrosz-Drewnowska,

Agnieszka Kuczaba-Wysocka,

dr Małgorzata Kasperczak,

Dorota Matyszkowicz,

Ewa Powroźnik,

Maria Zając,

Nina Michalak;

Zespół Dyrektorów Szkół:

Alina Dąbrowska - Szkoła Podstawowa w Lubczynie,

Artur Abramowicz - Prywatna Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Sulejówku,

Jarosław Pietrzak -  Chrześcijańska Szkoła Podstawowa i Gimnazjum im. Króla Dawida w Poznaniu,

Maciej Szulc - Chrześcijańska Szkoła Montessori w Gdańsku,

Andrzej Witek - Chrześcijańska Szkoła Podstawowa Emmanuel w Krakowie;

 

Wszystkich chętnych spośród Państwa serdecznie zapraszamy do współpracy!

18:08, mamareszke
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 czerwca 2016
A miała być Apokalipsa!

Wielu z Państwa obawiało się, że dziś rozstrzygną się losy polskiej edukacji domowej. Miało się to stać podczas toruńskiego podsumowania sławetnej debaty nt. edukacyjnej zmiany. Naprawdę natomiast nie padło z ust Pani Minister ani jedno słowo, które wiązałoby się z edukacją domową. I tu miałam słuszność, przepowiadając 10 czerwca, że tak właśnie będzie. 

Środowisko edukacji domowej zyskało jeszcze trochę czasu na uporządkowanie wszystkich ważnych spraw, w tym na wewnętrzne samooczyszczenie. Inaczej zostanie "rozegrane" przez system, który wykorzysta zarówno "pasożytów", jak i "pożytecznych idiotów". Sami musimy zadbać o to, aby nigdy już z ust wysokiego urzędnika nie padło słowo: patologia, w odniesieniu do edukacji domowej!

13:08, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 czerwca 2016
Wolno chwalić, krytykować - Boże broń!

...

21:21, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 czerwca 2016
25 lat edukacji domowej w Polsce!

Szanowni Państwo, 7 września minie 25 lat od przywrócenia polskim rodzicom prawa do edukacji domowej. Z tej okazji zapraszamy do wspólnego celebrowania owej okrągłej rocznicy. Początek obchodów dokładnie 7 września w Poznaniu! Szczegóły podamy w stosownym czasie.

15:09, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 czerwca 2016
Nasza 30-latka

20:43, mamareszke
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 czerwca 2016
Wolność w edukacji?

Dwie międzynarodowe organizacje: Fundacja Novae Terrae i OIDEL (Międzynarodowa Organizacja na rzecz Edukacyjnej Wolności), instytucja doradcza ONZ i Rady Europy, ogłosiły niemal 400-stronicowy „Wskaźnik Wolności Edukacji. Globalny Raport 2016 nt. Wolności w Edukacji”.

Polska w tym Raporcie lokuje się na … 14 pozycji wśród 136 zbadanych krajów świata! Niemcy, dla porównania, są na pozycji 24, a Szwecja na 32.

Zastosowany wskaźnik ma charakter kompleksowy, złożony z kilku miar (jak np. możność zakładania szkół niepublicznych czy poziom ich finansowania przez państwo), wśród których odrębną kategorię stanowi możliwość korzystania z edukacji domowej (!). Nic dziwnego, że jest u nas lepiej, niż w Niemczech i w Szwecji.

Zachłystywać się jednak tym zakresem polskiej „wolności w edukacji” zanadto nie należy, ponieważ nasze władze w każdej chwili mogą przeforsować negatywne zmiany w tym odniesieniu.

A wtedy … spadniemy w tym rankingu. Kto się jednakże będzie wówczas takim drobiazgiem przejmował?!

20:44, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 czerwca 2016
Edukacja domowa w Krakowie

W piątek, 17 czerwca, w drugim dniu XXV Jubileuszowej Ogólnopolskiej Konferencji Psychologii Rozwojowej, z inicjatywy jej Organizatorów - Polskiego Stowarzyszenia Psychologii Rozwojowej Człowieka, Instytutu Psychologii i Instytutu Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego - odbyło się naukowe forum dyskusyjne nt. edukacji domowej.

Zaproszonymi do dyskusji w gronie (głównie) psychologów zostali: Pan prof. Sławomir Futyma, Pani Katarzyna Gucwa - mama-edukatorka domowa i mój mąż. 

Na zakończenie żywej i inspirującej dyskusji pojawiła się propozycja, by w przyszłości powrócić do tematu edukacji domowej, jako istotnego dla współczesnej polskiej edukacji w powiązaniu z psychologią rozwojową.

23:21, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 czerwca 2016
Cum tacent, clamo!

Ciąg dalszy nastąpi 18 sierpnia.

10:08, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 czerwca 2016
Odetchnijmy z ulgą – Pani Minister jednak dotrzyma obietnicy!

Różne rzeczy o przyszłych losach edukacji domowej w Polsce mówili w ostatnich miesiącach członkowie ministerialnych elit. Niektóre z nich, gdyby zostały wprowadzone w życie, bez wątpienia zaszkodziłyby wielu dzieciom i ich rodzicom.

Nic więc dziwnego, że wszyscy w napięciu czekają na „wyrok”, jaki Pani Minister ma ogłosić 27 czerwca w Toruniu, podsumowując różne reformatorskie projekty, będące efektem zakończonej właśnie serii ogólnospołecznych debat nad „dobrą zmianą” w oświacie.

Jednak już teraz, na podstawie wczorajszej rozmowy Pani Minister z dziennikarzami portali: „Parlamentarny.pl” i „Portalsamorzadowy.pl”, można wnosić, iż nic złego, przynajmniej tymczasem, się nie wydarzy. Wygląda więc na to, że edukacja domowa na razie ocaleje!  

Pani Minister powiedziała w tej rozmowie, co następuje: W roku szkolnym 2016/2017 w edukacji nie będzie żadnych zmian. Nic się nie zmieni. Jesteśmy odpowiedzialni za bardzo dużą zmianę dotyczącą praktycznie każdego obszaru oświaty. Jeśli się chce poważnie dyskutować o edukacji trzeba patrzeć na nią, jako na całość. W oświacie nie można ruszyć jednego elementu. Każda zmiana wymusza kolejne w innych obszarach. Wszystkie muszą być ze sobą ściśle powiązane, długotrwałe i systematyczne. Aby to wszystko porządnie zrobić zmiany będą wprowadzane dopiero od 2017 r.

I jeszcze jeden ciekawy fragment: Pokłóciłam się ze swoim kolegą, kiedy zabrał pieniądze z subwencji oświatowej na drogę i usłyszałam, że nie będzie inwestował w puste klasy. Co to za pogląd. Liczę, że w 2016 r. naliczonej na 6 latka subwencji, obojętnie gdzie się będzie edukował, nikt już nie zabierze.

Miejmy nadzieję, że do roku 2017 na spokojnie uda się wypracować naprawdę dobre i trwałe rozwiązania dla edukacji domowej! 

21:12, mamareszke
Link Komentarze (1) »
czwartek, 09 czerwca 2016
Kret-donosiciel w środowisku edukacji domowej

CDN

08:15, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 czerwca 2016
Niedorzeczności Rzecznika Praw Dziecka

Co z edukacją domową? - pyta na swojej stronie i w formalnym wystąpieniu Rzecznik (nominalnie) Praw Dziecka, kierując swoje pytanie do Pani Minister Edukacji Narodowej. Mimo, iż miał na to prawie osiem lat (a różne prośby o interwencje otrzymywał już wcześniej) Pan Rzecznik ocknął się w sprawie edukacji domowej dopiero teraz.

Lepiej późno, niż wcale - powiecie? Tak, byle dorzecznie! W przeciwnym razie, nawet jeśli mimowolnie, może przysłużyć się ogrodnikowi-homeschoolerowi, jak to zrobił niedźwiedź-przyjaciel u La Fontaine’a (lub Kryłowa). 

Rzecznik pozyskawszy informacje z „różnych” źródeł i przetworzywszy je „po swojemu”, załatwia „muchę” problemów edukacji domowej przy pomocy „głazu” scalonego z szeregu niedorzecznych konceptów (wszystkie wypracowane, rzecz jasna, w duchu odpowiedzialności za „Los Każdego Polskiego Dziecka”).

Oto i kolejne przedmioty troski, oraz „pomysły” na ich rozwiązanie, Rzecznika:

Czy uczniowie zdobywający wiedzę w systemie edukacji domowej i zdający egzaminy w trybie zewnętrznym, są tak samo wykształceni jak rówieśnicy na co dzień uczęszczających do szkoły? - pyta najpierw. A niech ich ręka boska broni, żeby być tak samo wykształconymi, jak uczniowie szkół! Gdyby tak miało być, to rocznych egzaminów klasyfikacyjnych na pewno by skutecznie nie zdawali. A przecież zdają!

(…) lista problemów związana z tzw. edukacją domową (…) budzi wątpliwości o skuteczność takiego nauczania. Dobrze byłoby sprawdzić jak jest naprawdę – wskazuje dalej, przy użyciu nie całkiem poprawnej polszczyzny. Dlaczego niby jakieś poboczne kwestie miałyby przesądzać o efektywności edukacji domowej?! Skądinąd porządny Rzecznik najpierw powinien zająć się sprawdzeniem skuteczności nauczania tych 99,99% uczniów uczęszczających do polskich szkół, bo to się liczy dla przyszłości narodu, państwa i Europy, a nie zajmować się nieistotnym społecznie „marginesem”!

Jednocześnie wnoszę o rozważenie możliwości zlecenia przez Panią Minister badań diagnozujących efektywność nauczania organizowanego w trybie art. 16 ust. 8 ustawy o systemie oświaty, w kontekście wyników uzyskiwanych przez uczniów z egzaminów zewnętrznych. Tu nie całkiem wiadomo, o co Panu Rzecznikowi chodzi. Czy chciałby porównania wyników uczniów szkół (razem czy osobno publicznych i niepublicznych - nie mówi) i uczniów „domowych”, w zakresach podstawówkowego sprawdzianu, gimnazjalnego egzaminu i matury, czy może jakoś „inaczej”? A gdyby nawet (choć kolejne zagraniczne badania ewidentnie wykazują wyższość „domowoedukowanych” nad „szkolnymi”!), to co miałoby wynikać z zaliczania tych „zewnętrznych egzaminów” nawet na same oceny „dopuszczające”?! Czy zachodzi w RP jakikolwiek prawny przymus ich zdawania na „5”?!  

Dalej przebąkuje Rzecznik o potrzebie standaryzacji egzaminów klasyfikacyjnych. Nawet jeśli znaleziono by „ofiarę” do opracowywania takich egzaminów (Komisje Egzaminacyjne nie radzą sobie przecież z już obowiązującymi egzaminami), to jak dałoby się to uzgodnić ze zróżnicowanym czasowym trybem organizowania tych egzaminów w różnych szkołach w kraju? Pełna standaryzacja równałaby się w tym punkcie całkowitej likwidacji edukacji domowej. Chyba że Rzecznikowi o to właśnie chodzi!?

Rzecznik przedstawia „stanowisko” Unii Metropolii Polskich (sic!), piszącwskazano, iż dotychczasowy sposób dysponowania subwencją oświatową pomniejszał pulę środków przeznaczaną na uczniów kształcących się w szkołach stacjonarnych.Pomijając nieprawdę co do finansowych faktów, zawartą w tej konstatacji, i manipulatorskie nastawianie „społeczeństwa” przeciwko okradającym „jego” dzieci wrażym edukatorom domowym, to widać wyraźnie, czyją stronę trzyma Rzecznik. Może należałoby się zatem przekwalifikować na Rzecznika Praw Samorządowców?!

Niepokojem napawa też Rzecznika pojawianie się w przestrzeni edukacyjnej podmiotów, których funkcjonowanie ogranicza się wyłącznie do prowadzenia procesu edukacyjnego uczniów spełniających obowiązek poza szkołą. Podmioty te nie funkcjonują w oparciu o przepisy ustawy o systemie oświaty, a często używają nazwy „szkoła”. Czy eksperymentalny charakter prowadzonej przez owe podmioty działalności nie wymaga określenia ich statusu w systemie oświaty? Czy używanie nazwy „szkoła” jest uprawnione? Plącze i myli tu Rzecznik różne, a niepowiązane ze sobą kwestie, co gorsza, wszystkie tymczasem legalne i legitymizowane przez MEN, sugerując, że kwitnie tu jakaś patologia.

Przywołuje jeszcze Rzecznik szereg innych, szczegółowych, częściowo wydumanych (nie wiadomo przez kogo?) „spraw” (jak np. sprawę ocen z zachowania), nie rozpatrzywszy ich dogłębnie, a już wnioskując o ich „załatwienie”.

 

Jak widać, od generalnej dorzeczności (bo uporządkować niektóre kwestie edukacji domowej rzeczywiście trzeba), do steku szczegółowych niedorzeczności w jednej i tej samej sprawie u Rzecznika Praw Dziecka ... tylko jeden krok!

23:41, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 maja 2016
Już po egzaminach!

Nasz "uczeń" zdał dziś ostatnie egzaminy. 

 

Tymek i jego siostra (fot. Justyna Dudkowiak)

22:22, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 maja 2016
10-lecie istnienia Placówek Króla Dawida

22:53, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 maja 2016
Jak PIS-owska Minister rozprawia się z edukacją domową!

Wczorajszym popołudniem, kilkanaście minut po trzeciej, P. Minister A. Zalewska przedstawiła swój audyt działań „ekipy” PO-PSL. Mówiła, rzecz jasna, o „swoim” resorcie, a więc o zawinionych przez przeciwników patologiach oświaty, w tym także o tej patologii, jaką jest w jej ramach edukacja domowa (obecne elity MEN wielokrotnie tak ją „identyfikowały”!).

Mogło się dotąd wydawać, że dyskusja na temat domowego kształcenia, wywołana przez regulację z niesławnego Rozporządzenia MEN z 22 grudnia ubiegłego roku, skutkującą obcięciem subwencji dla uczniów domowej edukacji, także wobec faktu powstania i (słabującego niestety) funkcjonowania tzw. grupy roboczej, przyniesie pozytywne owoce. Że oto pojawi się rzetelne i odpowiedzialne ze strony nowej władzy uporządkowanie spraw edukacji domowej. Próżne nadzieje!

Dlaczego próżne!? Ano dlatego, że w owych wczorajszych „audytowych” wypowiedziach Pani Minister edukacja domowa okazała się dla dzisiejszych rządzących wyłącznie pretekstem do generalnego, premedytowanego kopania, już i tak zgnębionego, skądinąd wartego siebie, politycznego wroga.  

Co gorsza, owo „przywalanie” oparte zostało na skandalicznych, etatystycznych przesłankach, na manipulacjach rzeczywistymi danymi, a nawet na zwykłych błędach. Pani Minister m.in. „przypomniała sobie”, jak to w ustawie z 2008 roku „wszyscy zgodnie”, a więc pewnie i Ona, „zagłosowali” za przymusowym „uobwodowieniem” dzieci edukacji domowej. Prawda natomiast jest taka, że będąc w Sejmie zaledwie od VI jego kadencji tj. od 2007 r., nie może Ona „pamiętać” tego, co zatwierdzono w nowelizacji ustawy o systemie oświaty z czasów rządu koalicji SLD-UP (i ministra M. Sawickiego), z 1995 roku!

Dobrze byłoby też, gdyby Pani Minister A. Zalewska dowiedziała się, że pierwotny zapis ustawy o systemie oświaty z 1991 roku o żadnych, nie tylko przymusowo obwodowych, ale nawet koniecznie państwowych szkołach dla relacji z rodzinami edukacji domowej nie stanowił! W swoim liberalizmie był racjonalny!

Tylko etatyści (nie tylko post- czy czysto komunistyczni, ale także prawicowi) są przeciwni edukacji domowej i wolności wyboru w edukacji. Gratulacje zatem!

Cóż, lobbujący za eliminacją z polskiego życia społecznego edukacji domowej, lobbujący u „naszych” samorządowców, przedstawiciele Niemiec z pewnością uznają to za swój osobisty i państwowy sukces! Oni załatwili to u siebie już za socjalistycznej Republiki Weimarskiej w 1919 roku, a III Rzesza dodała tylko penalizację niepokornych obywateli, życzących sobie i swoim dzieciom „antypaństwowej patologii”, jaką jest edukacja domowa. Jest więc się na kim wzorować!

12:37, mamareszke
Link Komentarze (4) »
czwartek, 05 maja 2016
Ciąg dalszy nastąpi,

Oj, nastąpi!

09:07, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 kwietnia 2016
Znów sądny dzień

Znów Art. 212. Zgadnijcie Państwo, kto dziś zasiądzie na ławie oskarżonych?

Qui gladio ferit, gladio perit

08:47, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Edukatorzy domowi piszą!

Myślę, że nikogo nie dziwi fakt, że rodzice edukacji domowej zwracają się do mojego męża i do mnie z różnymi sprawami. Pytania dotyczą także tzw. grupy roboczej d/s kontaktów z MEN. Informuję Państwa, że nie otrzymujemy od tej grupy żadnych oficjalnych informacji co do ich prac. Cóż, może te działania muszą być tajne?! 

Poniżej przedstawiam jeden z ostatnich listów o znaczącej wymowie:

Dzień dobry,

Zwracamy się do Pana Profesora Marka Budajczaka jako rodzice edukujący domowo z pytaniami i prośbą o pomoc, jeśli oczywiście będzie to możliwe, gdyż nie posiadamy żadnych informacji o działaniach Grupy Roboczej d/s kontaktów z Ministerstwem Edukacji Narodowej i rezultatach tych działań.

Z zaciekawieniem wynikającym ze zdziwienia obserwujemy zawiązanie się samozwańczej grupy reprezentującej rzekomo nas - rodziców edukujących domowo, a przy okazji także "inne środowiska mające niewątpliwe finansowe korzyści", a mogące stracić finansowo na dyskryminującym dzieci edukacji domowej obniżeniu subwencji oświatowej.

Zdziwienie nasze, pytania i prośba wynikają z co najmniej dwu powodów.

W skład Grupy Roboczej d/s kontaktów z Ministerstwem Edukacji Narodowej nie wchodzi żaden ekspert mający rzeczywiste kompetencje, czyli reprezentujący środowisko naukowo-badawcze, które w Polsce istnieje i zadziwiające są dla nas próby działania w oderwaniu od znawców złożoności i specyfiki tematu alternatywnych metod kształcenia.

Drugim powodem jest brak jakichkolwiek informacji na stronie internetowej Grupy Roboczej o jej działaniach, planach i efektach kolejnych spotkań z reprezentantami MEN. Dochodzą do nas natomiast informacje, że Grupa Robocza d/s kontaktów z Ministerstwem Edukacji Narodowej prowadzi niejawne spotkania i dodatkową zamkniętą platformę internetową dla wąskiego grona, gdzie ustala się kierunek działań i omawia spotkania z przedstawicielami Ministerstwa.

Stąd nasze pytania i prośba do Pana Profesora, czy istniałaby możliwość ze strony Pana Profesora, jako eksperta, zainteresowania się tym, pozyskiwania jakichkolwiek informacji w celu bezpośredniego informowania najbardziej zainteresowanych osób, którymi są rodzice edukujący domowo, w jakim kierunku zmierzają działania Ministerstwa Edukacji Narodowej?

z wyrazami szacunku

(rodzice edukacji domowej)

Oczywiście takie starania mój mąż już czyni. Ministerstwo obiecało przekazanie materiałów ze spotkań z grupą roboczą.   

09:49, mamareszke
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
| < Lipiec 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
ABRAMOWICZ ARTUR I MORACZ
ALINA DĄBROWSKA I LUBCZYNA
CIEKAWOSTKI
EDUKACJA
FRIENDS
GRUPA ANIMACJI SPOŁECZNEJ
KSIĄŻKI
MEDIA O ED.
MUZYKA, KTÓREJ SŁUCHAM
MY I MEDIA
Oprócz wyrabiania w dzieciach umiejętności samodzielnego zdobywania wiedzy, uczymy oporu wobec presji i schematów społecznych.
POLECAM
PRZYJAZNE SZKOŁY
RODZINY ED
ULUBIONE BLOGI