Blog Izy Budajczak-Moder
sobota, 07 lipca 2018
Polsat reklamuje edukację domową!

https://www.ipla.tv/wideo/serial/W-rytmie-serca/5011030/Sezon-2/5013201/W-rytmie-serca-Odcinek-26/14f291c8b48108e1617843a9694cb13e?filters=genres%3DObyczajowy

"Nieważne, jak mówią, byle mówili", tak od lat mawiają niektórzy "promotorzy" edukacji domowej w Polsce. W takim razie powinniśmy być wdzięczni Polsatowi, który w jednym z odcinków serialu pt. W rytmie serca "podjął" temat edukacji domowej.

Jestem ciekawa, skąd takie wyobrażenie jego twórców o edukacji domowej? Przedstawili oni rodziców ed jako przemęczonych frustratów i psychopatów, którzy nie dają sobie rady z obowiązkiem, którego się podjęli.

Czy choć jedną rodzinę edukującą domowo swoje dzieci poznał Pan Scenarzysta?! Czy swój pomysł zaczerpnął z amerykańskich czy brytyjskich kronik kryminalnych, gdzie mówi się o dzieciach zamykanych w piwnicach lub przywiązywanych do łóżek? 

Pan Scenarzysta powinien był lepiej się przygotować i choćby sprawdzić przepisy prawa obowiązujące w tym zakresie. Wiedziałby wtedy, że nie ma u nas "egzaminów kuratoryjnych"!

To, czego dopuścił się Polsat, jest skandaliczne i obraża mnie osobiście, jako pionierkę polskiej edukacji domowej!

21:14, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 czerwca 2018
Szkoła "życzliwa" edukacji domowej!

CDN

11:15, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 czerwca 2018
Edukacja domowa a niepodległość

Wystąpienie mojego męża, na konferencji GHEC w Rosji 18 maja 2018 r. Treść referatu została zorientowana na historię polskiej edukacji domowej i jej związki z odzyskiwaniem przez Polskę niepodległości. 

EDUKACJA DOMOWA A FUNKCJONOWANIE NARODU - W TEORII I PRAKTYCE (NA PRZYKŁADZIE POLSKI)

... W przypadku Polski, przez 123 lata, tj. do końca I wojny światowej, kraje zaborcze, za wyjątkiem stosunkowo liberalnego zaboru austriackiego, podejmowały politykę wynarodawiania Polaków. W ramach zabiegów germanizacji (w zaborze pruskim) i rusyfikacji (w zaborze rosyjskim) okupacyjne władze starały się wykorzenić polski język, tak w wersji pisanej, jak i mówionej, oraz polskie tradycje kulturowe (w tym silny związek Polaków z rzymskim katolicyzmem). Owe starania wiązały się także z oddziaływaniami szkół tworzonych przez zaborców. Wiedzieli oni, że najłatwiej jest pozbawić poczucia tożsamości narodowej dzieci, które nie w pełni jeszcze swoją kulturę poznały.

Znany jest hasłowo większości Polaków (uczą się oni bowiem o tym także w szkole) drobny epizod historyczny, zwany strajkiem dzieci wrzesińskich. Równo 117 lat temu, 20 maja 1901 w 7-tysięcznym mieście Września, polskie dzieci, spełniające obowiązek w pruskiej, niemieckiej szkole, odmówiły odmawiania modlitw i nauki religii po niemiecku. Zostały za to zbite przez nauczyciela. Zastrajkowało wówczas 118 dzieci – chłopców i dziewcząt. Ich rodzice zostali ukarani grzywnami i więzieniem (do 2.5 roku), a oni sami musieli dłużej chodzić do szkoły. W szczytowym okresie strajku powszechnego w zaborze pruskim strajkowało ok. 75 tys. dzieci.

Jednak nawet tak spektakularne akcje nie przyniosły większych efektów chroniących polską kulturę narodową. Co ją zatem przez 123 lata podtrzymywało?

Odpowiedź w tym gronie winna być oczywista. Były to: edukacja domowa realizowana tajnie, po partyzancku, podtrzymującą kulturę narodową, szczególnie w zakresie nauki języka ojczystego na bazie literatury polskiej, w tym literatury religijnej, i tłumaczeń z literatury obcej na język polski, i zmieniająca to, czego nauczali dzieci zaborcy, tu szczególnie w zakresie historii politycznej, choć także jawna edukacja domowa w zakresie elementarnym dla pozostałych przedmiotów nauczania, dopuszczana przez władze zaborcze. Pragmatycznie nastawieni rodzice chcieli bowiem, by ich dzieci skończyły szkoły państwowe dla zwykłych karier życiowych. Zatrudniali też obcokrajowców jako nauczycieli języków obcych.

Taka edukacja domowa dotyczyła nie tylko wyższych klas społecznych, arystokracji, ziemiaństwa i zamożnych mieszczan, w tej grupie także przemysłowców, ale realizowana była przez rodziny z klasy średniej, a nawet biedniejsze rodziny z miast i wsi. Jak to z edukacją domową bywa, jest ona stosowana przez tych rodziców, którzy niezależnie od stopnia zamożności mają świadomość wagi edukacji dla życiowego powodzenia własnych dzieci i z determinacją, niezależnie od życiowych ograniczeń, zabiegają o jej realizację. ...

23:44, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 czerwca 2018
Certyfikaty Instytutu Educatio Domestica

Koniec roku szkolnego jest momentem, kiedy dzieci po całorocznej pracy otrzymują nagrodę w postaci świadectw. Oceny dotyczą nie tylko uczniów. Instytut Educatio Domestica, tworząc swoistą tradycję, przyznaje z końcem roku certyfikaty dla instytucji zasłużonych dla polskiej edukacji domowej. W tym roku uhonorowane zostały:

Szkoła Podstawowa im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lubczynie (woj. zachodniopomorskie),

Szkoła Podstawowa im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Krośnie/Mosinie (woj. wielkopolskie),

Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum (woj. mazowieckie).

Serdecznie Państwu gratuluję!


17:20, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 czerwca 2018
32 lata temu urodziło się pierwsze nasze dziecko!

Jak ten czas szybko leci, to niewiarygodne!

23:08, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 czerwca 2018
Zapraszamy na konferencję do Poznania!

Zapraszamy na konferencję pt. Edukacja domowa a sedno edukacji, która odbędzie się 8 września 2018 r. na Wydziale Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu. Nominalnie konferencja ma charakter naukowy, ale praktycy edukacji domowej będą również mile widziani jako mówcy. Mają się przecież czym podzielić. Chcemy akcentować wartości tkwiące w edukacji domowej, ponieważ są one tożsame z dobrą edukacją w ogóle.

Informacje na temat konferencji można znaleźć pod adresem:

http://wse.amu.edu.pl/strona-glowna/content-wse/361391-zaproszenie-do-udzialu-w-ogolnopolskiej-konferencji-naukowej-edukacja-domowa-a-sedno-edukacji

22:13, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 czerwca 2018
Gdyby nie sarna, która wbiegła nam pod koła samochodu, byłby to piękny dzień!

Przez dwa dni (piatek i sobota) mieliśmy wielką przyjemność goszczenia rodzin edukacji domowej. Czerwcowe spotkania w Poniecu stają się powoli naszą tradycją. Spotykamy się już po ostatnich egzaminach i jest to dobry czas na podzielenie się wrażeniami z mijającego roku (bez)szkolnego. To także okazja do wzajemnego zapoznawania się. Aż miło patrzeć, kiedy ludzie wymieniają się numerami telefonów i adresami e-mailowymi, gdy rodzą się nowe przyjaźnie. 

Jest to również dobry czas dla dzieci. Wreszcie mają możliwość socjalizowania się :) 

W ramach tegorocznego czerwcowego zjazdu podsumowaliśmy także nasz cykl seminariów pt. Edukacja dla dziecka i jego rodzica. Jego uczestnicy otrzymali stosowne certyfikaty. Z uwagi na zapotrzebowanie jesienią ruszy nowy cykl.

23:58, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 czerwca 2018
"Dobry start" nie dla dzieci edukacji domowej!

Czy mylę się?! CDN

21:55, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
Spotykamy się już w najbliższą sobotę!

07:54, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 czerwca 2018
Dzień Dziecka

Najserdeczniejsze Życzenia dla wszystkich Dzieci, małych i dużych!

A szczególne Życzenia składam Emi, Pawłowi oraz Asi!

18:42, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 maja 2018
GHEC2018 - relacja z Rosji

Od lewej: Tim Chen, Brian Ray i mój mąż

Konferencja, w swej pierwszej, petersburskiej części zaczęła się oficjalnie we wtorek, 15 maja, o 9.00 rano sesją plenarną. Obok rosyjskich organizatorów, wystąpili tu także główni organizatorzy GHEC2018 ze świata, z Mike’m Donnelly’m i Gerald’em Huebner’em na czele. Po kolejnej sesji plenarnej (tu po raz pierwszy wystąpiła ze swoimi „Ośmioma powodami, dla których dzieciaki uczą się najskuteczniej w domu”, Wiceprzewodnicząca Komitetu Organizacyjnego GHEC, dr Debra Bell) i dwóch turach potrójnych sesji warsztatowych (ze stosownymi przerwami oczywiście), ten pierwszy dzień zakończono kolacją. Po niej, Komitet Organizacyjny, w którym pracował też mój mąż, odbył swoje spotkanie.

Rankiem 16 maja, dwunastoosobowa grupa naukowców (znów z moim mężem w składzie) udała się do Moskwy, by następnego dnia, na zaproszenie rektora Moskiewskiego Uniwersytetu, wraz z uczonymi dwóch stołecznych uczelni wziąć udział w specjalnej, całodziennej konferencji na temat prawnych aspektów edukacji domowej.

Pozostali uczestnicy GHEC2018, wciąż na terenie Sankt Petersburga, wzięli w środę udział w obradach o charakterze praktycznym. Ta grupa dotarła do Moskwy późnym wieczorem w czwartek.

W piątek w gronie około 700 osób (Patrzmy i bierzmy wzór!), w tym około 120 gości z ponad trzydziestu krajów świata, odbyły się dwie plenarne sesje z udziałem ważnych przedstawicieli władz i parlamentu Federacji Rosyjskiej, Cerkwi Prawosławnej i wielkich rosyjskich organizacji pozarządowych. Po południu, w dwóch poczwórnych turach warsztatowych pracowano nad szczegółowymi kwestiami edukacji domowej. Osobny cykl zgromadził naukowców z całego świata (również i tu, drugi ze swoich referatów, nt. związków edukacji domowej z losami narodów, na przykładzie historii odzyskiwania przez Polaków niepodległości, wygłosił mój mąż).

W ostatnim, sobotnim dniu GHEC2018 porządek był identyczny, jak w piątek. Wieczorem dokonano też ceremonii oficjalnego zamknięcia Konferencji i zapowiedziano następne spotkanie.

W trakcie kilku obrad Komitetu Organizacyjnego ustalono miejsce i datę - Filipiny 2020 - kolejnej globalnej konferencji, a także powstanie nowego międzynarodowego ciała, koordynującego globalną współpracę edukatorów domowych. Ale o tym powiadomię Państwa we właściwym czasie.

Oprócz mojego męża, na konferencji Polskę reprezentował także Pan dr inż. Mariusz Dzieciątko.

20:34, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 maja 2018
Kierunek Rosja!

Jutro rozpoczyna się Globalna Konferencja Edukacji Domowej.

Mój mąż jest już w drodze do Sankt Petersburga.

10:44, mamareszke
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 maja 2018
55 urodziny!

...

22:33, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 kwietnia 2018
Kongres "Wspólnie o Konstytucji na Narodowym"

...

23:48, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Kolejne przesłuchanie mojego męża!

...

14:30, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2018
Pierwsze, w tym roku szkolnym, egzaminy Tymka.

...

23:08, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 marca 2018
Jutro w Sejmie o edukacji domowej!

W dniu 15 marca br. Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało na życzenie sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży „informację na temat tzw. edukacji domowej wobec zmian ustawowych” (podkr. moje), którą posłom tej Komisji ma przedstawić bodaj sama Pani Minister na spotkaniu w dniu 20 marca, tj. jutro.

 Nie bardzo wiem, dlaczego posłowie tej komisji, którzy nie zaangażowali się w usunięcie szkodliwych zapisów ustawy Prawo oświatowe, zanim została ona przez Sejm przyjęta, dziś, po upływie zaledwie sześciu miesięcy, kiedy jeszcze niewiele mogło się polskim edukatorom domowym przydarzyć, pytają: „Jak tam sprawy edukacji domowej”. To fakty ewidentnej dyskryminacji powinny ową opozycję motywować do fundamentalnych działań na gruncie prawnym.  

Wróćmy jednak do tzw. „baranów”, tj. ministerialnej „informacji”. Po pierwsze, brak w niej jakichkolwiek danych o pierwszych efektach jakie wywołały nowe przepisy. A takie już się pojawiają. MEN nie mówi nic o problemach stwarzanych rodzicom życzącym sobie edukacji domowej dla własnych dzieci przez publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Te ostatnie albo odmawiają wydania wymaganych przez ustawę opinii (ponieważ brak klarownych w tym względzie przepisów!), albo wydają opinie negatywne, niekiedy wręcz uzurpując sobie prawo do „wydawania odmowy zgody” na domową edukację. Ciekawe, kto ich do tego „zachęca”?! Nota bene, kwestia zmiany przepisu dotyczącego pozyskiwania opinii poradni psychologiczno-pedagogicznych została w tej tzw. informacji całkowicie przez MEN pominięta, a przecież to właśnie z tego zapisu w projekcie ustawy Prawo oświatowe Pani Minister najobszerniej tłumaczyła się w piśmie do Komitetu Stałego Rady Ministrów (sic!).

Wykręt, jaki MEN w zamian oferuje w swojej tzw. informacji, jest biurokratycznym bełkotem, tj. przywoływaniem przepisów powszechnie znanych, połączonym z kilkoma pozorowanymi argumentami przepisy te „uzasadniającymi”. Te niby-argumenty to oczywista hipokryzja.

Zaczyna się od samochwalstwa, jak bowiem inaczej potraktować zdanie: „Ministerstwo Edukacji Narodowej tworzy takie rozwiązania prawne, aby w tym zakresie (tj. edukacji domowej – przyp. mój) wspierać rodziców, a uczniom umożliwić jak najlepsze warunki kształcenia”.

Pisze MEN dalej, iż wprowadzenie wojewódzkiej rejonizacji „wiąże się bezpośrednio z potrzebami zgłaszanymi przez rodziców w zakresie możliwości korzystania z pomocy szkoły”. Tu, niestety, manipulacyjnie wykorzystano roszczenia członków tzw. grupy roboczej, złożonej przede wszystkim z przedsiębiorców oświatowych. Z całą pewnością rodzice edukacji domowej nie prosili osobiście MEN o „takie” wsparcie.

Kolejna, związana z rejonizacją manipulacja MEN dotyczy pozornie rzetelnej konstatacji, iż przepisy nie przewidują istnienia szkół specjalizujących się w kształceniu w systemie domowym, a stąd mogą ją prowadzić wszystkie publiczne i niepubliczne szkoły oraz przedszkola. MEN pomija pragmatyczny fakt, iż szkoły publiczne nie tylko nie mają żadnego interesu w prowadzeniu, szczególnie pojedynczych, przypadków edukacji domowej, ale że wręcz uznać je mogą za kłopot formalno-organizacyjny dla siebie. Z kolei mniej liczne szkoły i przedszkola niepubliczne mogą obawiać się edukacji domowej, gdyby miała ona być pretekstem do wzmożonych kontroli. A takie dotykają szkoły współpracujące z domowymi edukatorami.

Nieuzasadnioną prawnie sugestią MEN jest dalej uwaga, iż uczniowie, którzy uzyskali zezwolenie na edukację domową przed 1 września 2017 r. mogą ją realizować „do czasu określonego w ww. zezwoleniu”. O tym, że dyrektor szkoły, wydający rzeczone zezwolenie, nie dysponuje możliwością arbitralnego określenia owego „czasu” stanowi oficjalna interpretacja MEN z 2010 r. (do odnalezienia na stronie Instytutu Educatio Domestica: Porady prawne). Granicę stanowi tu koniec danego cyklu kształcenia (koniec roku „zerowego”, koniec podstawówki, tymczasem jeszcze koniec gimnazjum i koniec szkoły ponadgimnazjalnej).

Wreszcie sprawy finansowe. MEN utrzymuje, że koszt kształcenia uczniów edukacji domowej jest „znacznie niższy”, zapewne od tego dla uczniów „normalnych”. Skąd to wiadomo MEN nie podaje, można się jednak domyślić, że albo jest to efekt wyliczeń „wybitnych specjalistów” z Ministerstwa, albo - zapewne też „wybitnych” - samorządowców. W ogóle wychodzi na to, iż subwencja to pieniądze samorządów, a nie jakichś tam obywateli-podatników (cytuję: „… podstawową funkcją części oświatowej subwencji ogólnej jest finansowe wsparcie jednostek samorządu terytorialnego tak, aby ukształtować wysokość ich dochodów na poziomie adekwatnym do wymiaru zadań oświatowych”). Czy należy się zatem dziwić, że owe samorządy tak naciskają na ukrócenie edukacji domowej?! Co ważniejsze, „finansowanie edukacji domowej pozostawiono” w 2018 na poziomie roku 2017. Ale w latach następnych może zostać dowolnie zmniejszone, jeśli taka będzie wola Rządu, i życzenie samorządów, dodajmy.

Czy to jednak najgorsze, co może spotkać polską edukację domową?! Oczywiście nie! Już szereg wcześniejszych enuncjacji (tu np. nigdy przez MEN nie skomentowana publiczna wypowiedź byłej P. wiceminister T. Wargockiej, że dzieci edukacji domowej i tak „wkrótce” wrócą do szkół obwodowych) oraz aktualne doniesienie z kręgu Sekcji Drugiej Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie (pn. Edukacja, Młode Pokolenie, Sport) o podzielanym jakoby przez członków tej Sekcji przeświadczeniu, iż wszystkie polskie dzieci i cała młodzież powinny chodzić do szkoły, wskazują na to, iż nadchodzi dla polskiej edukacji domowej „zima”, która sprawi psychologiczną satysfakcję aktualnym elitom MEN, ucieszy „klasę oświatowców”, pazernych polskich samorządowców oraz kochające „mrozy” polityczne władze Niemiec, którym rodzicielska samodzielność w zakresie edukacji od stu już prawie lat przeszkadza i których uwiera taka rozpustna swoboda u ukochanego sąsiada.

A jedyna sensowna prośba, jaką mogliby posłowie sejmowej Komisji jutro Pani Minister przedłożyć, to prośba o Jej personalne, pisemne zobowiązanie, że edukacja domowa za Jej rządów nie zostanie w Polsce zdelegalizowana, albo tak utrudniona, że sama zniknie! Na razie wygląda, iż chodzi przynajmniej o to drugie!

 

23:15, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
Piąte seminarium za nami!

...

23:04, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 lutego 2018
Konferencja w Szczecinie

...

23:49, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
58 lat, czas leci!

...

23:38, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31