Blog Izy Budajczak
piątek, 10 kwietnia 2015
2010-2015

...

23:18, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 kwietnia 2015
Zmartwychwstał Pan - Radujmy się!

Niech Święta Zmartwychwstania Pańskiego obdarzą wszystkich radością! Alleluja! 

 

P.S. Dziękuję bardzo za życzenia, które otrzymaliśmy od Państwa!

17:44, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2015
"Edukacja domowa: MEN policzyło dzieci, które uciekły z klasy"!?

Dziś w numerze 58 Dziennika Gazeta Prawna, na stronach od 1. do 3. zamieszczono dwa artykuły o edukacji domowej. Niektórzy się ucieszyli: „Dobra nasza, bo piszą”. Jednak chyba bardziej winno nam chodzić o jakość takiego pisania, niż o jego istnienie. A tu … robota Pań Dziennikarek okazała się, łagodnie mówiąc, nienajlepsza.

Jest w niej sporo informacji mylnych i mylących dla osób, które „sprawy” nie znają. Nie jest przecież tak (jak głosi tytuł na stronie 1.), że rodzic sam wystawia dziecku oceny (w domyśle: oczywiście nieobiektywnie). Nieprawdą jest, że wśród głównych przyczyn dla podejmowania decyzji o edukacji domowej jest „obawa przed szkolną musztrą” (co ma znaczyć ta metafora?). Autorki podają w trzech różnych miejscach niespójne dane ilościowe (niby precyzyjnie przez MEN podawane, ale nazwane szacunkowymi – sic!) . Najpierw (str. 1.) wskazują na 1552 domowych podstawówkowiczów i gimnazjalistów, a następnie w głównym artykule (na 2.) piszą o ponad 1200, dodając, iż w publicznych szkołach uczy się ich ponad 400, a w niepublicznych ponad 800, podczas kiedy w zamieszczonym wyżej wykresie tylko dla szkół niepublicznych suma to 1049 uczniów. Pada też informacja, że dotąd resort zaniżał statystyki. Z jakiej przyczyny, czy w jakim celu to robił? Z uwagi na niedołęstwo, czy z premedytacją? Wbrew formule artykułu, dzieci edukacji domowej zdają nie sprawdziany, a regularne egzaminy (zwane klasyfikacyjnymi, bo bez nich nie można zaliczyć kolejnej klasy) z całości rocznego materiału danego przedmiotu. Formalne ramy ustawa oczywiście nakłada i na dzieci, i na ich rodziców, lecz wśród nich brak wymogu egzaminacyjnego zaliczenia „wszystkich przedmiotów”. Praktycy wiedzą, że egzaminów z plastyki, muzyki, techniki i w-f się nie zdaje. Wszystkie szkoły, nie tylko niepubliczne, otrzymują dotacje (nie subwencje!). Fałszem jest, jeśli nie wypaczono słów P. Marianny Kłosińskiej, że najczęściej szkoły niepubliczne dla dzieci edukacji domowej tworzą … ich rodzice! To sugestia nieuczciwości i nadużyć, jakich mogliby się dopuszczać. Dalej pojawia się wskazanie na popularność w Polsce tzw. szkół demokratycznych, gdzie o wszystkim decydują same dzieci. A przecież inicjatywy (nie szkoły) demokratyczne z konieczności korzystają z ram prawnych edukacji domowej, a owe samodzielne dzieci muszą opanować program i zaliczyć wspominane egzaminy, bo inaczej karnie wrócą do szkoły. Autorki wymyśliły kategorię „szkoły macierzystej”, której przepisy prawa nie znają, a która ma, podobno, „w razie problemów służyć pomocą rodzicom”. Prawo niczego takiego nie stanowi! Można też dyskutować z danymi dotyczącymi USA – może nie 1.5 mln a 2.5. homeschoolers uczy się tam po domach, a wszystkich uczniów, wraz z przedszkolakami, jest  64, a nie 75 mln. Testy tam są standaryzowane. Nie wiadomo też, co oznacza sformułowanie, że rodzinom edukacji domowej „brakuje kompleksowych pomocy szkolnych”?!

Opinię Pani psycholog na temat słabości edukacji domowej po chrześcijańsku przemilczę, nie mogę jednak tego zrobić co do wypowiedzi P. Katarzyny Hall, która na ministerialnym stołku będąc podpisywała różne dokumenty przeciwko moim własnym dzieciom, a i przeciwko nam rodzicom, a teraz jest „nawet za”. Cóż, w Jej przypadku „biznes is biznes” (a artykuł przyda się jako darmowa reklama)!

Najbardziej żałosne są niezręczności, a może świadome sugestyjki Autorek, pojawiające się w artykule. Tytuł główny, bez jakiegokolwiek cudzysłowu, mówi o dzieciach, „które uciekły z klasy”. Jako konsekwencja pojawia się postulat: Łapać je i sprowadzać do szkół, do których „powinny chodzić” (cytat z 1. str.).

Jedna z Autorek tłumaczyła się mojemu mężowi, że na lepszą robotę zabrakło czasu!

P.S. Najciekawszy jest jednak dziwaczny wtręt na str. 2., gdzie mówi się o „rodzicach Marty i Anny” i o nich samych (nikt z rozmówców, jak wiem, o takich córkach nie wspominał) w kontekście ich perypetii egzaminacyjnych oraz amerykańskich egzaminów (w Polsce nostryfikowanych). Kto zna historię mojej rodziny, wie, że te doświadczenia są udziałem moich dzieci, Emilii i Pawła. Niestety Autorkom wszystko się pomieszało!

Taka to dziennikarska rzetelność!

11:50, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 marca 2015
Proszę o 1% Państwa podatku ...

... dla Grupy Animacji Społecznej "Rezerwat" z Poznania. 

http://www.rezerwat.org.pl/

22:11, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 lutego 2015
55 lat

To naprawdę godny wiek! Od jakiegoś czasu mój mąż powtarza, że jest starszym panem. W wieku 55 lat to chyba ma już do tego pełne prawo.

Wszystkiego najlepszego "Panie Starszy"! 

23:59, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 lutego 2015
Zima zimą, ale ...

Dłuższej hibernacji mówimy stanowcze: Nie! Po okresie blogowego milczenia czas wrócić do komentarzy na różne tematy rzeczywistości, szczególnie zaś edukacji domowej. Jest też po temu specjalna okazja.

Pod koniec 2013 roku jedną z trójmiejskich szkół chrześcijańskich dotknęła finansowa opresja. Lokalne władze odmówiły jej (żądając zwrotu wcześniej pozyskanych) dotacji dla dzieci „zerówkowych”, a uczyniły to, korzystając z „wykładni” zapisów ustawy o systemie oświaty, autorstwa niejakiego Naczelnika Wydziału Edukacji Przedszkolnej i Wychowania w Departamencie Kształcenia Ogólnego i Wychowania MEN. Ten stwierdził, że skoro edukacyjnodomowy zerówkowicz nie uczestniczy w zajęciach przedszkolnych, nie zdaje egzaminów klasyfikacyjnych, nie otrzymuje świadectwa, ani informacji o gotowości do podjęcia nauki w szkole podstawowej, to nie może być „uznany za ucznia (wychowanka) w rozumieniu Art. 90. Ust. 2b (…)”. „Wykładnię” tę przekazano też pantoflową pocztą innym oświatowym „ekonomom”.

Mój mąż zaprotestował przeciw tej jawnej dyskryminacji, śląc pisma do Ministerstwa Edukacji Narodowej, do Sejmu, do Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Mijały miesiące, aż tu nagle, kilka dni temu, w oficjalnym Piśmie odpowiedziało nam Biuro RPO. Stwierdziło, że choć urzędnicy nie muszą przyjąć Jego interpretacji, to faktem jest, iż opieranie się na całkowicie błędnej „wykładni” MEN-owskiego biurokraty (to moja kwalifikacja) jest nieuprawnione. Poszkodowani mogą nawet dochodzić swych praw przed sądem (chyba że im na tym nie zależy).

Gdyby którejś ze szkół kopia owej interpretacji Biura Rzecznika Praw Obywatelskich mogła się przydać, proszę o kontakt. 

23:45, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 stycznia 2015
Rok 2015

Jaki będzie, nikt nie wie. Ja wiem tylko tyle, że w mojej rodzinie będzie to rok "okrągłych" rocznic.

22:43, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 grudnia 2014
... et in terra pax hominibus bonae voluntatis

Niech wszystkim Państwu Święta Narodzenia Bożego niosą duchową radość i nadzieję, świąteczne przyjemności i odpocznienie od powszednich zamętów!

Niech Boża Dziecina licznymi łaskami Was obdaruje w każdym dniu Nowego Pańskiego Roku 2015! 

22:17, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 grudnia 2014
Nowa książka o edukacji (także) domowej

Parę tygodni temu ukazało się tłumaczenie książki Rolanda Meighana pt. Porównywanie systemów wychowania: dobrych, złych, brzydkich i przeciwskutecznych (a także o tym, dlaczego wiele rodzin edukacji domowej odkryło system kształcenia dopasowany do demokracji). Tak się złożyło, iż książkę tę przetłumaczył, za zgodą Profesora Meighana, mój mąż.

Myślę, że publikacja ta może zainteresować zarówno edukatorów domowych, jak i zwolenników edukacji demokratycznej.

 http://pr.wspia.pl/wydawnictwo/708

00:07, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 września 2014
Polacy Mistrzami Świata!

22:42, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
| < Kwiecień 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
CIEKAWOSTKI
EDUKACJA
FRIENDS
GRUPA ANIMACJI SPOŁECZNEJ
KSIĄŻKI
MEDIA O ED.
MY I MEDIA
Oprócz wyrabiania w dzieciach umiejętności samodzielnego zdobywania wiedzy, uczymy oporu wobec presji i schematów społecznych.
POLECAM
PRZYJAZNE SZKOŁY
RODZINY ED
ULUBIONE BLOGI