Blog Izy Budajczak-Moder
środa, 01 lutego 2017
Czy warto ...

... w taką pogodę i z grypą? 

07:59, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 stycznia 2017
Wielki dzień!

Alu, z całego serca gratulujemy! Prawda zawsze się obroni.

11:03, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 stycznia 2017
Edukacja i społeczeństwo "po" konferencji w Wannsee

09:56, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 stycznia 2017
Co to jest Edukacja Domowa?

...

10:53, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 stycznia 2017
Dziś mija rok od ...

Dziś mija rok od "sławnej" debaty, na którą Pani Minister A. Zalewska zaprosiła rodziców edukacji domowej. Jedni mieli możność osobistego uczestniczenia w tym spotkaniu, inni mogli wysłuchać wypowiadających się w nim osób w Internecie. Choć zaproszenie było skierowane do rodziców, prym wiedli edukacyjnodomowi biznesmeni, szczególnie zaś pewna dyrektorka, która pojawiła się w ministerialnej sali z całym swoim "dworem".

Jak pamiętamy, Pani Minister zaproponowała utworzenie małej grupy, reprezentującej wobec MEN środowisko rodziców edukacji domowej. Mimo iż wraz z mężem nie byliśmy na spotkaniu w ministerstwie, zostaliśmy poproszeni przez wielu rodziców o zaangażowanie się w prace tej grupy. Nie mogąc uczestniczyć w pierwszym ze spotkań, gdzie ukonstytuowała się także tzw. grupa robocza, przekazaliśmy jednej z mam edukacji domowej do odczytania nasze stanowisko w sprawie rozmów z ministerstwem (jego treść zamieszczam poniżej). Chociaż mój mąż "szczęśliwie" wszedł do grupy roboczej, to jednak podziękował osobnym oświadczeniem za ten "przywilej". O tym mogliście jednak Państwo już wcześniej przeczytać.

Grupa robocza - czy mam prawo wypowiadać o niej swoje opinie?! Od samego początku uważałam, i mówiłam o tym wprost niektórym z jej członków, że przez MEN będą potraktowani jako grupa "pożytecznych ...". I tak też się stało! W grze z takim przeciwnikiem trzeba dysponować mocnymi kartami. Jeżeli komuś wydawało się, że ma asy w rękawie, mając w grupie członków rodzin ministerialnych urzędników, to się bardzo pomylił. Asy nie pomogły, a jaką mamy pewność, że nie zaszkodziły?

A oto treść naszego stanowiska z 14 stycznia 2016 r.

Stanowisko I. i M. B. w sprawie inkryminowanego rozporządzenia MEN z 22 grudnia 2015 r.

W sprawie subwencji „na” dzieci edukacji domowej koniecznym jest, naszym zdaniem, uświadomienie sobie istnienia przedmiotowej hierarchii argumentów. Tkwią w niej:

1. argument naczelny oraz

2. argumenty wtórne.

 

Ad.1.

Argument naczelny to konstatacja faktu pogwałcenia przez kwestionowany zapis w/w rozporządzenia Art. 32. Konstytucji RP. Złamany nim został konstytucyjny zakaz dyskryminacji, co skutkuje podatnością zapisu rozporządzenia na kwestionowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym (a także strasburskim).

Poparciem dla tej tezy jest tekst dokonanej przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, a przekazanej z datą 19 stycznia 2015 r., prawnej interpretacji wcześniejszego, nieprawomocnego pisma MEN (z 15 października 2013 r. o sygn. DKOW.WEPW.5015.74.2013.AT), które P. Aleksander Tynelski, Naczelnik w MEN, przekazał — na jej interwencję — Wiceprezydent Sopotu, pisma z "interpretacją” przepisów u.s.o. Wskutek tej „interpretacji” subwencje dla placówek współpracujących z rodzinami edukacji domowej na dzieci spełniające „zerówkę” poza placówką oświatową zostały całkowicie wstrzymane (a niektóre z placówek współpracujących z takimi rodzinami zostały zmuszone do zwrotu wcześniej pozyskanych środków). To, tak ważne przecież „pismo" MEN, nie zostało nigdy przekazane do publicznej wiadomości (wg zapewnień P. A. Tynelskiego), a wiedzę o nim samorządowcy pozyskiwali jedynie „pocztą pantoflową”, wdrażając do własnej praktyki finansowej.

Pośrednim poparciem dla tezy z akapitu pierwszego są zaszłości związane z wcześniejszym, także nieprawomocnym, "okólnikiem” MEN (o sygn. DKO-430-4/93/JB) z 6 października 1993 r., w którym urzędnik DKO MEN, oznaczony jako JB, odmówił prawa do pozyskiwania przez szkoły jakichkolwiek dotacji na uczniów edukacji domowej (sic!). Trzeba było, być może, krytycznych wypowiedzi niżej podpisanego o „zawłaszczaniu przez MEN środków przysługujących dzieciom obywateli RP”, opublikowanych w licznych mediach i zamieszczanych w kolejnych pismach sądowych (albo i nagłej „łaskawości” władz oświatowych), by to „pismo” zostało przez MEN „wycofane” (wg słów P. Z. Frączka), jakkolwiek nie wszystkie czynniki oświatowe — kuratorzy i dyrektorzy szkół — zostały o tymże „wycofaniu” powiadomione, stąd niektóre dalej owo „pismo” honorują (sic!).

 

Ad. 2.

Argumenty wtórne, np. co do ekonomicznych uzasadnień szkół dla utrzymania subwencji w poprzednich rozmiarach, wydają się nie tylko niecelowe, prowadząc do przerzucania się z MEN wyliczeniami kosztów w sytuacji, kiedy każdy przypadek jest inny, ale i sprowadzające dyskusję z MEN na tor tematów zastępczych, zamiast obstawania przy kwestii fundamentalnej (z ad 1.). Inicjowanie przez MEN kolejnych pseudoargumentów (szczególnie tego o "nadużyciach”), należy zbijać prostą logiką (ku temu służą zupełnie inne środki zaradcze, leżące w gestii MEN I innych czynników społecznych).

 

Proponujemy:

Żadnych „handlów”, żadnych „kompromisów”!

 

23:20, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 stycznia 2017
Kto tu rządzi, Pani Minister?!

Przez wiele dni byliśmy świadkami serialu pt. Co zrobi Pan Prezydent? Byli tacy, którzy żywili cichutką nadzieję, że gruntownie wszystko przemyślawszy, w taki czy inny sposób Prezydent sprzeciwi się ustawom reformującym narodową edukację. Jednak jego kunktacja doprowadziła do przewidywanego przez rządzącą partię końca. Dla niej pozytywnego! Zresztą ten rezultat był pewny także z innych względów. Zbyt wiele propagandowej pary w maszynerię tę wpuszczono, a i przyjęte jeszcze przed prezydenckim pod-pisem prawne regulacje sprawę jednoznacznie rozstrzygały.

Pani Minister miała przecież we wszystkim rację. Musiała mieć rację! Nie mogło być inaczej, bo sprawy reformy szkoły omówiono z całym narodem. No może nie z całym narodem, ale z tysiącami ekspertów i aktywistów.

Jednak dlaczego przy takim przemożnym pragnieniu zreformowania źle funkcjonującej szkoły, Pani Minister zajęła się szczególnie skrupulatnie - niejednokrotnie nazywając ją „patologią” - mikroskopijną edukacją domową?! Dlaczego przy naprawianiu szkoły Pani Minister tak skrzywdziła rodziny edukacji domowej?! Przecież partia, która za Panią Minister murem stoi, utrzymuje, że jest partią prorodzinną! Czy wystarczy dać obywatelom wsparcie finansowe w postaci programu 500+, a obywatele przeoczą inne, ewidentnie antyrodzinne rozwiązania? Gwarantuję, że edukatorzy domowi nie przeoczą niczego, a pamięć też mają dobrą. Kolejne wybory przed nami! Już w przyszłym roku wybory samorządowe.

I jeszcze co do jednego muszę rozczarować Panią Minister: To nie Pani jest prawdziwą autorką szkodliwych dla edukacji domowej zapisów, niezależnie od Pani osobistej do niej niechęci. W „resorcie” od lat działają osoby przypuszczające kolejne razy ataki na edukację domową. Nie zawsze jednak znajdowały życzliwe „ucho” u najwyższych przełożonych. Swoje propozycje, nie wiadomo jakimi „interesami” kierowane, musiały odkładać do „lepszych” czasów. Teraz one nadeszły!

Marionetki marzą daremnie o monologu Hamleta (Stanisław Jerzy Lec)

23:41, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2017
Prezydent podpisał Ustawy Edukacyjne!

TAK dla likwidacji gimnazjów, TAK dla likwidacji EDUKACJI DOMOWEJ!

Gratulacje dla Pana Prezydenta,

dla Pani Premier

oraz oczywiście dla Pani Minister Zalewskiej!!!

15:13, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 stycznia 2017
Czekamy na decyzję Pana Prezydenta

Decyzja bardzo trudna, kiedy człowiek jest pod tak wielką presją!

23:41, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 stycznia 2017
Nowy Rok 2017

Wiemy, jaki był poprzedni, 2016 rok! Pewien młody człowiek napisał, że dawał i odbierał. Miał rację! Miniony rok 2016 dawał i odbierał.

Jaki będzie rok 2017, tego nie wiemy! Jeśli wróci mi wiarę w człowieka, będę mu wdzięczna.

Dobrego Roku!

15:22, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 grudnia 2016
Boże Narodzenie 2016

W ten Czas Szczególny (dla mnie Czas Pamiątki Narodzenia Pańskiego) życzę Wszystkim Państwu i Waszym Najbliższym mocy radości, zdrowia i spokoju, przyjemności świątecznego stołu oraz miłych spotkań w rodzinnym gronie!

16:55, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 grudnia 2016
Rozprawa apelacyjna

Wczoraj, tj. 20 grudnia 2016 roku, w Sądzie Okręgowym w Poznaniu odbyła się z inicjatywy oskarżycielki prywatnej, Joanny Strzeleckiej, rozprawa odwoławcza od wyroku Sądu Rejonowego w Gostyniu. Niektórzy z Państwa wiedzą, że zostałam oskarżona przez oskarżycielkę prywatną z Art. 212. kk za moje wpisy na blogu z 22 i 29 sierpnia 2015 r. W wyroku Sąd Okręgowy podtrzymał rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego. Wyrok jest wyrokiem sprawiedliwym, który przyjmuję z pokorą. 

Chciałabym bardzo podziękować mojemu pełnomocnikowi, Panu Mecenasowi Andrzejowi Polaszkowi z kancelarii Polaszek & Rosada!

Dziękuję również za wsparcie wszystkim życzliwym mi Osobom!

11:58, mamareszke
Link Komentarze (9) »
środa, 14 grudnia 2016
PIS znów zdradził dzieci edukacji domowej!

Dziś wieczorem Sejm głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości odrzucił poprawki do ustawy "Prawo oświatowe" w części dotyczącej edukacji domowej i przyjął projekt ustawy. Pozostaną zapisy krzywdzące dzieci i rodziców edukacji domowej. Wszystko w rękach Prezydenta (na Senat nie ma co liczyć)!

23:55, mamareszke
Link Komentarze (1) »
czwartek, 08 grudnia 2016
Poprawka upadła!

...

15:20, mamareszke
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 grudnia 2016
Kiedy człowiek staje się celebrytą?

No właśnie, od ilu stalkerów, lunaticów zaczyna się status celebryty?!

Ja rozumiem, że dla wielu osób listopad jest miesiącem ciężkim - ciemno, zimno, do wiosny daleko, ale to, co działo się w tym roku, przechodzi ludzkie pojęcie. Tylu ataków i szaleństw, co w minionym miesiącu, jeszcze nigdy nie doświadczyłam. Może ma rację moja rodzina, mówiąc, że mam talent do przyciągania różnych "nieszczęśników".

Nawet gdyby tak było, to nie mogę godzić się na zachowania niektórych osób. Nie jestem psychiatrą, proszę więc, by one zwróciły się o pomoc do specjalistów.

Otrzymywaliśmy wraz z mężem różne e-maile i sms-y obrażające nas. Pisuje się o nas na internetowych forach w skandaliczny sposób. Staramy się być ponad to.

Jednak niektóre postępki przekraczają wszelkie granice, jak chociażby sms o treści: (...) Jak bedziecie dalej podskakiwac, mozecie pojsc na odstrzal (...)

Tylko ciekawe, kto miałby nas odstrzelić!?

15:33, mamareszke
Link Komentarze (3) »
czwartek, 01 grudnia 2016
Czarny czwartek dla edukacji domowej!

...

20:51, mamareszke
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 listopada 2016
Nic o Edukacji Domowej!

...

15:52, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 listopada 2016
Wizyta w Toruniu

...

15:43, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 października 2016
Projekt ustawy "Prawo oświatowe" przekazany do dalszego procedowania!

Dziś, tj. 28 października br., Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że projekt ustawy "Prawo oświatowe" został przekazany do rozpatrzenia przez Komitet Stały Rady Ministrów. "Serdecznie" podziękowano za wszystkie opinie, zdania i stanowiska zgłoszone w trakcie konsultacji społecznych.

"Szczególnie" podziękowano za uwagi co do zmian przepisów dotyczących edukacji domowej. Wszystkie zostały ... zlekceważone!

20:49, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 października 2016
Kret-donosiciel, MKO, urzędnicy MEN oraz ... tzw. grupa robocza?!

CDN

14:48, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 października 2016
Komentarz do projektu Ustawy "Prawo oświatowe"

 

UWAGI DO ZAPISÓW Art. 37. PROJEKTU USTAWY: PRAWO OŚWIATOWE

I.                     

Art. 37. 2. Zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może być wydane przed rozpoczęciem roku szkolnego albo w trakcie roku szkolnego, jeżeli:

1)      przedszkole, szkoła podstawowa lub szkoła ponadpodstawowa, do której dziecko zostało przyjęte, znajduje się na terenie województwa, w którym zamieszkuje dziecko;

W Art. 37. ust. 2. pkt 1) (Patrz: cytat powyżej) Autorzy projektu Ustawy proponują wprowadzenie ograniczenia zakresu wyboru przez rodziców szkoły, z którą ci rodzice chcą współpracować w zakresie realizacji tzw. edukacji domowej, tj. spełniania obowiązku edukacyjnego danego rodzaju odpowiednio poza szkołą lub przedszkolem, które to ograniczenie jest nieobecne w Art. 16. ust. 8 i nn. aktualnie obowiązującej „Ustawy o systemie oświaty”. 

Zarzuty formalne względem w/w przepisu i towarzyszące im wnioski natury formalnej:

1.       Według intencyjnych formuł, zawartych w dokumencie pt. Wykaz prac legislacyjnych Rady Ministrów, wprowadzane zmiany mają mieć charakter zmian wzmacniających i uzupełniających zmiany ustroju szkolnego (…), będąc też koniecznymi dostosowaniami (…) w zakresie form spełniania obowiązku szkolnego i obowiązku nauki. (Patrz: https://bip.kprm.gov.pl/kpr/bip-rady-ministrow/prace-legislacyjne-rm-i/prace-legislacyjne-rady/wykaz-prac-legislacyjny/r8384931689,Projekt-ustawy-Prawo-oswiatowe.html).

Jednakże w dokumencie pt. Uzasadnienie (Patrz: http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12289958/12379204/12379205/dokument244690.pdf), w części pt. Potrzeba i cel wydania nowej ustawy, pkt 12.), całkowicie brak nie tylko niezbędnych, ale w ogóle jakichkolwiek uzasadnień dla rodzaju „wzmocnienia” (wzmocnień) i/lub „uzupełnienia” (uzupełnień), a szczególnie „konieczności dostosowań” wprowadzania kontestowanego niniejszym Art. 37. ust. 2. pkt 1)! Zamiast uzasadnienia w w/w punkcie 12. Uzasadnień powtórzono zaledwie – w parafrazie – treść przepisu (sic!).

W przekonaniu piszącego ten komentarz w społecznych realiach naszego kraju takie uzasadnienia (nawet pragmatycznej natury) zwyczajnie nie istnieją!

Wnoszę zatem niniejszym o podanie przez Autorów projektu Ustawy wszystkich prawnych i merytorycznych uzasadnień dla kwestionowanego tu przepisu!

2.       Dodać też trzeba, iż w dokumencie pt. OSR (Ocena skutków regulacji – Patrz: http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12289958/12379204/12379205/dokument244691.pdf), towarzyszącym projektowi Ustawy, jego Autorzy, bez przywołania jakichkolwiek miar czy wyników badań, spekulują nad tym, iż wprowadzenie zmienionych przepisów dotyczących edukacji domowej może spowodować nieznaczne ograniczenia skali korzystania z edukacji domowej.

Wnoszę więc niniejszym o podanie przez Autorów OSR wszystkich merytorycznych podstaw dla kwestionowanych prognoz.

Moim, jako naukowego badacza edukacji domowej, zdaniem, skala ograniczenia ilości rodzin korzystających z edukacji domowej w wypadku przyjęcia inkryminowanego przepisu będzie znaczna.

Zarzuty prawno-merytoryczne względem w/w przepisu i towarzyszący mu wniosek:

1.       Wprowadzenie inkryminowanego Art. 37. ust. 2. pkt 1) byłoby równoznaczne z odebraniem polskim obywatelom słusznie nabytego prawa do dobrowolnego wyboru szkoły, z jaką chcą podjąć współpracę w zakresie edukacji domowej. Odebranie takiego prawa, według Art. 31. ust. 3. Konstytucji RP oraz w świetle orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego musi być uzasadnione ważnym interesem społecznym. Takiego uzasadnienia brak!

2.       Co więcej, wprowadzenie w/w przepisu byłoby aktem legalizacji systemowej dyskryminacji tej grupy obywateli naszego kraju, która jest zainteresowana korzystaniem z edukacji domowej, ponieważ inni rodzice dalej zachowywaliby prawo do swobodnego i nieograniczonego wyboru dla swych dzieci szkoły, z którą chcą współpracować na zasadach stacjonarnego do nich uczęszczania tychże dzieci, z dowolnej części naszego kraju. Sprzeciwiałby się ten przepis zatem konstytucyjnemu zakazowi dyskryminacji (Art. 32. Konstytucji RP).

3.       Wprowadzenie w/w przepisu byłoby krzywdą (i dyskryminacją) dla mieszkańców licznych województw, gdzie nie działają szkoły dysponujące doświadczeniem współpracy z edukatorami domowymi. Byłaby to szczególnie biurokratyczna obstrukcja dla osób mieszkających w pobliżu granicy województwa, za którą to granicą mieszczą się konstruktywnie współpracujące z rodzinami edukacji domowej szkoły.

4.       Wprowadzenie w/w przepisu byłoby dyskryminacją i odmową wolności religijnej, a zatem pogwałceniem Art. 53 Konstytucji RP., ponieważ dla wyznawców z małych wspólnot religijnych, dysponujących kilkoma zaledwie, a niekiedy nawet tylko jednym krajowym ośrodkiem duchowych spotkań, jednocześnie prowadzącym szkołę, współpraca z tą ostatnią stałaby się niemożliwa w sytuacji jej lokalizacji w innym, niż miejsce zamieszkania rodziny, województwie.

5.       Wprowadzenie w/w przepisu byłoby szczególną dyskryminacją tych rodzin, w których bądź rodzice, bądź dzieci są osobami niepełnosprawnymi, a które korzystają na pełnej swobodzie wyboru szkoły, ponieważ dla współpracy z nimi niezbędne jest szczególne doświadczenie i specjalistyczne kompetencje, którymi szkoły rzadko dysponują.  

Każda zatem z osobna, a szczególnie jeśli potraktować je kompleksowo, z w/w okoliczności powoduje konieczność zgłoszenia następującego wniosku:

Wnoszę niniejszym o całkowite usunięcie z projektu Ustawy przepisu Art. 37. ust. 2. pkt 1)

II.

2. Zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może być wydane przed rozpoczęciem roku szkolnego albo w trakcie roku szkolnego, jeżeli:

2) do wniosku o wydanie zezwolenia dołączono:

a) opinię publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej;

W Art. 37. ust. 2. pkt 2) a) (Patrz: cytat powyżej) Autorzy projektu Ustawy proponują wprowadzenie ograniczenia zakresu wyboru przez rodziców poradni, z opiniowania której  rodzice ci chcą skorzystać w kontekście realizacji tzw. edukacji domowej, tj. spełniania obowiązku edukacyjnego danego rodzaju odpowiednio poza szkołą lub przedszkolem, które to ograniczenie jest nieobecne w Art. 16. ust. 8 i nn. aktualnie obowiązującej „Ustawy o systemie oświaty”. 

Zarzuty formalne względem w/w przepisu i, towarzyszące im, wnioski natury formalnej:

1.       Według intencyjnych formuł, zawartych w dokumencie pt. Wykaz prac legislacyjnych Rady Ministrów, (Patrz adres w części I) wprowadzane zmiany mają mieć charakter zmian wzmacniających i uzupełniających zmiany ustroju szkolnego (…), będąc też koniecznymi dostosowaniami (…) w zakresie form spełniania obowiązku szkolnego i obowiązku nauki.

Jednakże w dokumencie pt. Uzasadnienie (Patrz adres w części I), całkowicie brak nie tylko niezbędnych, ale w ogóle jakichkolwiek uzasadnień dla rodzaju „wzmocnienia” (wzmocnień) i/lub „uzupełnienia” (uzupełnień), a szczególnie „konieczności dostosowań” wprowadzania kontestowanego niniejszym Art. 37. ust. 2. pkt 2) a)!

Wnoszę zatem niniejszym o podanie przez Autorów projektu Ustawy wszystkich prawnych i merytorycznych uzasadnień dla kwestionowanego tu przepisu!

2.       Dodać też trzeba, iż w dokumencie pt. OSR (Ocena skutków regulacji - Patrz adres w części I), towarzyszącym projektowi Ustawy, jego Autorzy, bez przywołania jakichkolwiek miar czy wyników badań, spekulują nad tym, iż wprowadzenie zmienionych przepisów dotyczących edukacji domowej może spowodować nieznaczne ograniczenia skali korzystania z edukacji domowej.

Wnoszę więc niniejszym o podanie przez Autorów OSR wszystkich podstaw dla kwestionowanych prognoz.

Moim, jako naukowego badacza edukacji domowej, zdaniem, skala ograniczenia ilości rodzin korzystających z edukacji domowej w wypadku przyjęcia inkryminowanego przepisu będzie znaczna, ponieważ publiczne poradnie w przeszłości często wykazywały niezdolność do adekwatnego wypełniania w/w zadania, uzurpując sobie niekiedy nawet prawo do decydowania o tym, czy dani rodzice winni mieć możliwość domowego edukowania swojego dziecka.  

Zarzuty prawno-merytoryczne względem w/w przepisu:

Wyjaśnienia:

Zapis odbierający rodzicom edukacji domowej możliwość swobodnego wyboru poradni psychologiczno-pedagogicznej i przymuszający ich do korzystania z poradni publicznej ma charakter dyskryminacyjny. W sprawie tej zachodzi olbrzymie zamieszanie. Według obowiązującego jeszcze przepisu ustawy o systemie oświaty, o stosowne opinie rodzice edukacji domowej mogli ubiegać się w dowolnej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Mogła być to zatem poradnia publiczna, niepubliczna działająca na zasadach publicznej (i reglamentowana przez kuratora), wreszcie poradnia niepubliczna działająca legalnie, na zasadach prawa gospodarczego. W innych przepisach obowiązującej ustawy Ustawodawca wskazał (niekonsekwentnie), i w różnych odniesieniach, różne z tych trzech kategorii poradni, jednak bez podania stosownych uzasadnień. Brak było w tym demokratycznego ładu.

Wtórne, co do stopnia, zarzuty i wnioski:

1. Wprowadzenie inkryminowanego Art. 37. ust. 2. pkt 2) a) byłoby równoznaczne z odebraniem polskim rodzicom słusznie nabytego prawa do dobrowolnego wyboru poradni psychologiczno-pedagogicznej, z opiniowania której ci rodzice chcieliby skorzystać w kontekście realizacji tzw. edukacji domowej. Odebranie takiego prawa, według Art. 31. ust. 3. Konstytucji RP oraz w świetle orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego musi być uzasadnione ważnym interesem społecznym. Takiego uzasadnienia brak!

2. W/w przepis ma też charakter dyskryminacyjny, tak ogólnie – różnicując obywateli co do ich wolności wyboru niepublicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych, które miałyby opiniować dzieci tych obywateli – jak i specyficznie, w kategoriach gospodarczych, uniemożliwiając swobodę prowadzenia działalności gospodarczej (Art. 32. i 22. Konstytucji RP).

Wnoszę zatem niniejszym o usunięcie z projektu Ustawy przepisu Art. 37. ust. 2. pkt 2. a).

Prymarne, co do stopnia, zarzuty i wniosek:

Wyjaśnienia:

Przepis o konieczności przedkładania przez ewentualnych rodziców edukacji domowej, w ramach wymaganej ustawą dokumentacji do wniosku o zezwolenie na tę formę kształcenia, opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej, został wprowadzony do ustawy o systemie oświaty dopiero w 2009 r.

Jest ów przepis sprzeczny z przepisem rozporządzenia MEN w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych z 2002 roku, gdzie najpierw w §2., następnie w §3., a po ostatniej regulacji w „zepchniętym” na pozycję 13. paragrafie tego rozporządzenia stanowi się o dobrowolności korzystania obywateli RP z opiniowania w poradniach psychologiczno-pedagogicznych!

Zarzuty i fundamentalny wniosek:

1.       Wprowadzenie inkryminowanego Art. 37. ust. 2. pkt 2) a) byłoby równoznaczne z odebraniem polskim obywatelom słusznie nabytego prawa do dobrowolnego korzystania z usług/pomocy poradni psychologiczno-pedagogicznych. Odebranie tego prawa, według Art. 31. ust. 3. Konstytucji RP oraz w świetle orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego musi być uzasadnione ważnym interesem społecznym. Takie uzasadnienie nie istnieje!

2.       To słusznie nabyte prawo zostało pogwałcone przepisem ustawy z 2009 roku, w której edukatorów domowych zmuszono do poddawania swych dzieci badaniom w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Jest oczywistym, że rodzic dostrzegający u swego dziecka jakieś problemy (np. ze słuchem, wzrokiem, dysleksję) sam zwróci się do poradni o opinię w tej sprawie, by pomóc takiemu dziecku w zaliczaniu egzaminów klasyfikacyjnych (i tak jedyne możliwe do uzyskania wsparcie to wydłużenie czasu zdawania tych egzaminów). Przymuszanie osób należących do tej, jedynej grupy społecznej do badań w poradni psychologiczno-pedagogicznej to ewidentna i arogancka dyskryminacja!

Wnoszę zatem niniejszym o całkowite usunięcie z projektu Ustawy przepisu Art. 37. ust. 2. pkt 2) a) i każdego innego przepisu wymuszającego na obywatelach, zainteresowanych edukacją domową, konieczność korzystania z opiniowania poradni psychologiczno-pedagogicznych.

 

prof. UAM dr hab. Marek Budajczak

prezes Stowarzyszenia Edukacji Domowej

prezes Instytutu Educatio Domestica

18:56, mamareszke
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30